Trzydniowa wycieczka do Bielska-Białej – pełna przygód i wspomnień 22-24.07.2025
Wczesnym rankiem, we wtorek 22 lipca 2025 roku, Uczestnicy Środowiskowego Domu Samopomocy „Vita” z osiedla Młodości w Krakowie wraz z terapeutami wyruszyli w długo wyczekiwaną, trzydniową wycieczkę do malowniczego Bielska-Białej.
Już pierwszego dnia, po przybyciu na miejsce, zakwaterowaniu w hotelu i przygotowaniu prowiantu, wyruszyliśmy na wyprawę na Szyndzielnię. Dzięki komunikacji miejskiej dotarliśmy do stacji kolejki gondolowej, którą udaliśmy się na szczyt góry. Czekały tam na nas przepiękne panoramy miasta i otaczających je gór – Beskidu Śląskiego, Małego, Żywieckiego, a także Babiej Góry. Odważniejsi z nas wspięli się dodatkowo na wieżę widokową, której taras znajduje się 18 metrów nad ziemią – wysiłek włożony w pokonanie 120 schodów został sowicie nagrodzony niesamowitym widokiem.
Kolejnym przystankiem było schronisko na Szyndzielni – najstarszy tego typu obiekt w całym Beskidzie Śląskim. Tam odpoczęliśmy, posililiśmy się i nabraliśmy sił na dalszy spacer żółtym szlakiem wśród pięknej, leśnej scenerii. Po zejściu na dół czekał na nas ciepły posiłek, po którym zmęczeni, ale zadowoleni wróciliśmy do hotelu.
Drugi dzień naszej podróży był równie pełen wrażeń. Z samego rana udaliśmy się do Interaktywnego Centrum Bajki i Animacji OKO – słynnego Studia Filmów Rysunkowych, gdzie powstali Bolek i Lolek, Reksio, Smok Wawelski, Bartolini Bartłomiej herbu Zielona Pietruszka, Szpieg z Krainy Deszczowców czy Pampalini – łowca zwierząt. Poznaliśmy historię studia oraz kulisy tworzenia animacji, a także spróbowaliśmy swoich sił, tworząc własną bajkę. Na zakończenie wizyty uczestniczyliśmy w pokazie klasycznych filmów animowanych, które przywołały wspomnienia z dzieciństwa.
Następnym punktem wycieczki było unikatowe na skalę światową Muzeum Fiata 126p – legendarnego „Malucha”. Mieliśmy okazję zobaczyć ponad 20 oryginalnych egzemplarzy, w tym wersje pick-up, malubatsy ( takie Maluchy z otwartym nadwoziem), a także wersję ciężarową z plastikową obudową, modele dostosowane dla osób z niepełnosprawnościami, a także wojskowe amfibie i modele milicyjne z charakterystycznymi kogutami i bagażnikami dachowymi, na których pół Polski przewoziło swój wakacyjny ekwipunek.
Po tej technicznej przygodzie spacerowaliśmy po urokliwym Starym Mieście w Bielsku-Białej – pełnym kolorowych kamieniczek, wąskich uliczek i tętniących życiem placów. Spacer zakończyliśmy na słodko – lodami i wspólnym zdjęciem.
Ostatniego dnia odwiedziliśmy Cygański Las – zielone serce Bielska-Białej, idealne miejsce do wypoczynku i spacerów wśród przyrody. Następnie udaliśmy się do Galerii Bielskiej BWA mieszczącej się w zabytkowej Willi Teodora Sixta. Pani przewodnik przybliżyła nam historię tego XIX-wiecznego budynku, jego właściciela oraz historię miasta. W willi obejrzeliśmy wystawę współczesnej sztuki, niestety z powodu deszczu tylko przez okno mogliśmy podziwiać ogród różany oraz ponadstuletni miłorząb japoński.
Po wspólnym obiedzie nadszedł czas powrotu do Krakowa. Zmęczeni, ale pełni pozytywnej energii, inspiracji i nowych wspomnień, wróciliśmy do domu. To były trzy dni pełne przygód, odkryć i uśmiechu – na pewno długo będziemy wspominać tę niezwykłą podróż.